W pomieszczeniu tradycyjnie zwanym łazienką jest bardzo mroczno. Naprawdę, jest rzeczą wprost nieprawdopodobną, nierealną i groteskową zarazem, by doszukać się gdziekolwiek innego określenia. Oczywiście innego określenia, czyli innej nazwy na łazienkę. Nie ma szans; zresztą nie miałoby to chyba większego sensu. Tak czy siak, te dane są wystarczające.

Patrząc realnie, wszystkie tu zawarte informacje spełniają swoje zadanie, a więc osoba poszukująca odpowiedzi znajdzie ją bez wątpienia. Pomijając naturalnie fakt, że w łazience jest mroczno, czego dowodzą liczne artykuły. Powiadają jednak różni mądrzy ludzie, że kto szuka, ten znajdzie. Ciekawe, bardzo ciekawe. Tak ciekawe, można to ująć w ten sposób, że z wolna ów mrok łazienkowy zaczyna się rozjaśniać. To chyba dobrze; zawsze jasność stała wyżej od mroku. Chociaż, wszystko to zależy od punktu widzenia albo punktu siedzenia. Czyli od pozycji. Ta zaś, pozycja, bo o nią chodzi, jest niezwykle istotna, najważniejsza. Była już chyba o tym mowa, bo musiała być. To bardzo prawdopodobne. Najbardziej nawet. Najbardziej prawdopodobne.