Jakiś czas temu całą Polskę obiegła informacja o pewnym osiedlu, którego zarządcy autorytarnie wprowadzili całkowity zakaz palenia papierosów na balkonach. Oczywiście zaraz rozgorzał spór miłośników „dymka” i jego zagorzałych przeciwników. Zaczęło się też kombinowanie związane z tym, jak by można było ten zakaz obejść.

To, czy taki zakaz może mieć miejsce wciąż jest kwestią sporną i można przypuszczać, że zwolenników jak i przeciwników jest w przybliżeniu tyle samo. Tego sporu nie da się w żaden konstruktywny sposób rozstrzygnąć, gdyż jedni powołując się na wolność jednostki postulują, że mają prawo wyjść na swój balkon i zapalić, a inni powołując się na tę samą ideę będą obstawać przy tym, że mają prawo do czystego powietrza. Okazuje się, że sami zarządcy tego osiedla też mają ze swoją decyzją nie lada problem i starają się go rozwiązać polubownie. Ponoć pojawił się nawet pomysł, by zamontować zabudowy balkonów i wmontować w nie specjalne wywietrzniki. Jednym się ten pomysł podoba, a innym niekoniecznie. Tak to już niestety z ludźmi bywa. I nie ma takiej możliwości, by stworzyć rozwiązanie, które wszyscy by przyjęli z pocałowaniem w rękę.