Dla osób w pewien sposób postronnych, jeśli chodzi o wszelkie badania opinii czy społeczne testy, to znaczy tematem zainteresowanych wyłącznie od tak zwanego święta, można wskazać pewną prawidłowość. Chodzi mianowicie o swoistą rozbieżność pomiędzy wynikami takich ankiet, a powszechnym odczuciem. Ot, weźmy przykład najświeższy – przeprowadzone przez socjologów z Uniwersytetu Warszawskiego wakacyjne badanie preferencji Polaków.

Otóż z pewnością niewielu z nas zdawało sobie sprawę, że lubimy podróżować i wypoczywać w miejscach, które dobrze znamy z wcześniejszych lat. Zatem mając do wyboru, na przykład, czwarty z rzędu urlop w les deux alpes i pionierską podróż, dajmy na to, na portugalskie wybrzeże, siedemdziesiąt procent z nas – to znaczy siedemdziesiąt blisko procent ankietowanych – wybierze ten pierwszy wariant. Z drugiej strony w tejże ankiecie respondenci deklarują, że poznawanie nowych miejsc, podróże w nieznane i tak dalej są istotnymi wytycznymi, którymi kierują się podczas snucia wakacyjnych planów. I bądź tutaj, człowieku, mądry.