Prowadzenie małego sklepu warzywnego to nie tylko przyjemność, ale i ciężka praca. Trzeba wstawać wcześnie rano, jechać na targ, zaopatrywać się w towar, a potem dostarczać go do sklepu. Potem czeka takiego sprzedawcę cały dzień na nogach, bo przecież musi utargować i sprzedać przywieziony rano towar.