Pomimo tego, że właśnie zaczęła się tak zwana „majówka”, niektórzy pracownicy nie mają nawet co liczyć na dzień wolny. Pracownicy firm budujących infrastrukturę na EURO 2012 aż do rozpoczęcia mistrzostw będą pracowali pełną parą. Nie zraża ich nawet to, że niemal na pewno nie zdążą zdobić tego, co było zaplanowane.

Czynników, które wpłynęły na to, że plany dotyczące infrastruktury nie zostały zrealizowane jest naprawdę bardzo dużo. Niewątpliwie największym z nich jest procedura przetargowa, która sprawiała, że ze względu na szereg odwołań od wyników konkursu prace zaczęły się znacznie później niż wyłoniono zwycięzców. To jednak nie jedyna przyczyna opóźnień. Spore znaczenie ma również to, w jaki sposób funkcjonują firmy budujące autostrady. Ich działanie opiera się na współpracy z mniejszymi podwykonawcami, którzy z kolei mają swoich podwykonawców – i tak dalej, i tak dalej. To sprawia, że jakiekolwiek opóźnienie w wypłacie gotówki paraliżuje pracę pozostałych. Mniejsi podwykonawcy muszą na bieżąco spłacać koparko ładowarki sprzedaż, które kupili na kredyt oraz równie skrupulatnie wypłacać pensje pracownikom. Bez pieniędzy od zleceniodawcy staje się to niemożliwe. Wtedy też praca staje, lub też szuka się tańszych rozwiązań, które są skuteczne wyłącznie do pierwszej zimy.